Firma sprzątająca która wygrała przetarg w największym biurowcu miała nie lada zadanie. Umieszczone tam biura były ciasne, ciemne, meble biurowe ogromne i z pewnością trudne do posprzątania. W grę wchodziły tylko godziny nocne.
W okresie zimowym, gdy trzeba korzystać ze sztucznego oświetlenia, oszczędzając przy tym na zużytej energii, meble biurowe sprzątane były niedokładnie. Ciemne powierzchnie biurek wiecznie pokryte były śladami niewytartego należycie kurzu. Regały nosiły ślady ścierek a podłogi świeciły się tylko pośrodku. Takie biura nie były reprezentatywne. Czarne meble biurowe od razu zdradzały ślady najmniejszego zanieczyszczenia, kurzu czy odbitych palców zniecierpliwionych petentów.
Wyjścia były dwa, albo firma sprzątająca będzie mogła przy pracy korzystać z normalnego oświetlenia ( co nie było zawarte w umowie) albo zakupione zostaną inne meble biurowe- mniejsze i przede wszystkim łatwiejsze do utrzymania w należytej czystości. Decyzję należy pozostawić nie kierownictwu, a pracującym, w tym biurze ludziom,. którzy na co dzień zmagają się z tym wydawać by się mogło banalnym elementem pracy jakim jest jej otoczenie.
Jeszcze nie skomentowano.